środa, 9 grudnia 2009

Małe co nie co.

Coś robię, tylko efektów nie widać. Pokażę więc chociaż mały komplet, kolczyki oraz zawieszkę, które zaczęłam robić na zlocie. Kółka, które dostałam od Joanki bardzo ułatwiły mi połączenie całości.

10 komentarzy:

boniusia pisze...

wow fajne :) niebieskie :)

Mój świat i hafty pisze...

Jak porcelanowe:)super

Brises pisze...

Prześliczne!

Milena pisze...

Śliczny komplet. Też zrobiłam pierwszy biżuteryjne decu, tylko jeszcze lakier muszę położyć. Czy używasz Śnieżki, dobrze pamiętam?

Aleksandra pisze...

Milenko, kolczyki faktycznie lakierowałam Śnieżką :-)

Bardzo dziękuję za miłe komentarze :-)

Piatek trzynastego pisze...

No i moge podziwiać już wykończone, jak nie przepadam za niebieskim ;)to komplecik fajny. Nawet zamówiłam sobie taką serwetkę, obok zlocikowego niebieskiego pudełk które powstało dzięki Tobie zmajstruję coś jeszcze w tym kolorze.

Aleksandra pisze...

Ja się do złota przekonałam, a Ty do niebieskiego :-) Kolejna korzyść ze zlotu ;-)

Edi pisze...

Komplet biżu prześliczny!

Missy pisze...

Ładne biżu. Starannie te drewienka obdekupażowane. To na tych drewienkach ode mnie, wycinanych?
A ta Śnieżka to jest lakier? A jaki? Matowy czy błysk?

Aleksandra pisze...

Dziękuję :-) Tak, to drewienka od Ciebie :-) A Śnieżka to lakier błyszczący, używam go od początku, bo jest akrylowy, a mnie często Miki pomaga, więc bezpieczniejszy niż uretanowo-akrylowy. I 400 ml kosztuje 9,50 :-)