środa, 20 stycznia 2010

Herbaciarka.

Ostatnio jakoś nie miałam się czym chwalić. Oblazła mnie zaraza zwana brakiem weny. Na dodatek jak już zrobiłam herbaciarkę, to zapomniałam ją sfotografować. Dzisiaj naprawiłam ten błąd i korzystając z uprzejmości nowej właścicielki mogę ją wreszcie pokazać.

11 komentarzy:

boniusia pisze...

cudowne pudełko

jaga pisze...

Olu bardzo ładna herbaciarka,podoba mi się

anya.es pisze...

Śliczna jest... :)

lejdik pisze...

Oj, jaka ładna lniana faktura!!Cudne!

Mira pisze...

Piękne pudełko i fajniutki blog. Zostaję. Mogę? :))))

Anonimowy pisze...

mmmm elegancka i smakowita:)

savannah pisze...

Znam ta serwetke, w sumie wydawala mi sie przecietna, a u Ciebie tak pieknie sie prezentuje...czyli jak ktos potrafi to i efekty bywaja zadziwiajace :)

darsi pisze...

Ależ śliczne - bardzo mi się podoba ! :)

Aleksandra pisze...

Bardzo Wam dziękuję. Cieszę się, że się Wam podoba :-)

Mira, ależ zapraszam Cię serdecznie w moje skromne progi :-)

cyrylla pisze...

Baaardzo udana herbaciarka.
Z klimatem :-)

Trzpiot pisze...

herbaciarka "na gazie" ? ;-)) bardzo, bardzo. Lubię ten efekt a w twoim wykonaniu widać, że to już kunszt :-)