piątek, 19 marca 2010

Balerina.

Zaczęłam ja w październiku i dłuuuuugo ją dłubałam. Kanwa jest drobniutka i ciągle mi brakowało muliny. W końcu jest, kolorki nie są dokładnie tymi, które powinny być. Na dodatek fatalne zdjęcie, które straszliwie przekłamuje kolory, ale skończyłam więc pokazuję. A drugi raz pokażę, kiedy już zostanie oprawiona.

wtorek, 16 marca 2010

Miało być w brązie...

No i jest. I jestem z nich całkiem zadowolona.

poniedziałek, 15 marca 2010

Kolejny miś urodzinowy.

Pomalutku, drobnymi kroczkami wynurzam się z otchłani nic nie robienia. Tym razem zmusiła mnie do tego impreza urodzinowa koleżanki z przedszkola mojego starszaka. I powstała szkatułka z misiem. Miś oczywiście 3D.

czwartek, 18 lutego 2010

Szkatułka.

Bardzo spokojna i stonowana. Na początku była cała jasna. Później dodałam oliwkowe przecierki, które znowu przytłumiłam kremowymi przecierkami, tak, że widoczne zostały tylko wokół zdobień. Lakierowałam ja strasznie długo, bo lakier w ogóle nie chciał mi schnąć. Czy wy też macie ten problem?

Wyróżnienia.

Dostałam ostatnio mnóstwo wyróżnień, za które serdecznie dziękuję. Jednocześnie rumienię się ze wstydu, bo ostatnio tak mało pokazuję, że chyba na nie nie zasłużyłam.
Migoshia i Milena przekazały mi wyróżnienie "Kreatywnie bez końca".

Mam nadzieję, że dzięki niemu kreatywność do mnie powróci, bo jakoś ostatnio brakuje mi pomysłów. Winę zwalam na szkołę i sesję, ale to raczej lenistwo zimowe, które zamierzam w najbliższym czasie przegnać.

Ulla sprezentowała mi taką piękność. Jest mi tym bardziej miło, że ja zupełnie nie mogę wyrzucić z pamięci słodkiego kocurka, którego widziałam u Ulli na blogu, więc cieszę się, że i Ulli spodobało się coś u mnie.

A na koniec zostawiłam sobie prezent od Lubewy. Takiej skumulowanej ilości wyróżnień się nie spodziewałam i mnie z lekka przytkało. Powiem więc tylko: dziękuję.


Jeszcze raz bardzo dziękuję i chciałabym się nimi podzielić ze wszystkimi kreatywnymi dziewczynami, których blogi obserwuję. Trudno mi wybrać kilka konkretnych, ponieważ ostatnio trochę się zaniedbałam w podczytywaniu. Ale obiecuję, że niedługo wszystko nadrobię. Trzymajcie się ciepło i oby do wiosny :).

poniedziałek, 8 lutego 2010

Chustecznik.

Wreszcie coś mogę pokazać. Mam właśnie sesję w szkole, ale to, że niewiele nowego tworzę to raczej lenistwo wszechogarniające spowodowało. No cóż, mogę tylko obiecać, że się poprawię, zwłaszcza, że dostałam kilka wyróżnień, ale o tym oddzielny post jutro. A teraz główny bohater niniejszego postu - chustecznik. Bałam się, że miejsce gdzie kończy się serwetka będzie zbyt widoczne, ale wyszło całkiem dobrze. I nie musiałam dawać wstążeczki, bo bardzo tego nie chciałam.

czwartek, 21 stycznia 2010

Dzień Babci i Dziadka.

Namówił mnie mąż, żebym zrobiła kartki z dzieciakami. Bartek to nawet całkiem chętnie wziął się do pracy, trochę tylko przy czwartej karcie zaczęło mu brakowaćzapału. Natomiast Miś był bardzo twórczy tylko nie na papierze, najpierw wymazał wszystkie pieczątki tuszem, później wbijał w poduszkę z tuszem ołówek, a na koniec wysmarował sobie całą buzię - tuszem oczywiście. Już wiem dlaczego nie miałam ochoty na tę zabawę.

środa, 20 stycznia 2010

A czy ona wie, że ja lubię księżniczki?

No cóż, nawet jeśli nie wiedziałam, to się dowiedziałam. W końcu mama Martynki dała mi nawet serwetki, z których wycięłam rzeczone księżniczki. A teraz są trzy kobiety zadowolone, Martynka, bo jej się kuferek spodobał, mama Martynki, bo Martynce się kuferek spodobał i ja, bo znam Martynkę i bałabym się jej na oczy pokazać gdyby kuferek jej się nie spodobał :-).

Herbaciarka.

Ostatnio jakoś nie miałam się czym chwalić. Oblazła mnie zaraza zwana brakiem weny. Na dodatek jak już zrobiłam herbaciarkę, to zapomniałam ją sfotografować. Dzisiaj naprawiłam ten błąd i korzystając z uprzejmości nowej właścicielki mogę ją wreszcie pokazać.

piątek, 1 stycznia 2010

Prezentowo.

Przed Świętami dotarła do mnie przesyłka z haftowanymi kartkami od Aeljot. Oprócz kartek przesyłka zawierała jeszcze malutki woreczek z aniołkiem. Dziękuję ślicznie :-).

A wczoraj w skrzynce znalazłam taką niespodziankę. Autorką cudnego renifera jest Alizee, której również serdecznie dziękuję.

czwartek, 31 grudnia 2009

Pomarańcze.

I wreszcie ostatni już prezent. W strasznym biegu zrobiona, ale jakoś ani przez chwilę nie miałam wątpliwości jak ma wyglądać. I muszę przyznać, że jestem zadowolona, pomimo pewnych niedociągnięć, bo oczywiście jak mi zależy na czasie, to media zawsze robią mi na złość.

A przy okazji mam pytanie, może ktoś wie co muszę zmienić w ustawieniach mojego lapka? Nie mogę pisać komentarzy jeżeli są one bezpośrednio pod postem... Jeśli na blogu komentarze wpisuje się w nowym oknie, nie mam problemu. Dlatego też niektóre blogi komentuję bardzo rzadko... Jeśli komuś coś przyjdzie do głowy to będę wdzięczna :-).

A poza tym... Dużo szczęścia w Nowym Roku!

środa, 30 grudnia 2009

Starocie.

Nad tym kompletem porządnie się napracowałam. Od początku wiedziałam co chcę uzyskać i nawet całkiem mi się udało. Tylko kilka warstw lakieru jeszcze bym dała... Niestety czasu mi zabrakło, bo po drodze miałam kilka przygód z łuszczącym się i pękającym lakierem.

wtorek, 29 grudnia 2009

Piwonia.

I kolejny prezent. Szkatułka z piwonią zaczęła powstawać na zlocie. Właściwie na zlocie zrobiłam tylko boki z pasty, potem w domu zastanawiałam się co dalej i padło na piwonie. Szablon pokryłam farbą w kolorze miedzi.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Herbaciarka.

To kolejny prezent, który trafił już do swojego właściciela, a raczej właścicielki. Tym razem postanowiłam zmierzyć się z dwuskładnikowcem. Oczywiście miałam deseczkę do prób, ale jakoś mi się nie chciało i stąd od razu na gotowym przedmiocie testowałam. Oczywiście pracowałam na najłatwiejszym kraku Medium Stamperii. Spękania wypełniłam cieniem do powiek, spryskałam fiksatywą, na to jeszcze parę warstw akrylu i voila!

sobota, 26 grudnia 2009

Szkatułki dwie.

I powstały dwie szkatułki, podobne do siebie, ale jednak trochę się różnią. Pierwsza na bokach ma przejście od niebieskiej do zielonej bejcy.

Druga szkatułka pomalowana jest bejcą wymieszaną z dwóch kolorów niebieskiego i zielonego.

Obydwie mają na bokach stempelki odbite złotą farbą. A ponieważ powstały na prezenty gwiazdkowe, to pokazuję je dopiero dzisiaj, kiedy trafiły już nowych właścicielek.