Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karTka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karTka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 maja 2010
Czyżby znowu maki? ;)
Tym razem zakwitły na chusteczniku. Zdjęcie niestety przekłamuje kolory, chustecznik jest w kolorze jasnożółtym.

I jeszcze kartka na dokładkę.
wtorek, 20 kwietnia 2010
W krainie jednorożców.
Dostałam zamówienie na lusterko i szkatułkę z jednorożcami. Na dodatek miało być dziecięco i dziewczęco, coś jak My little pony z rogiem... I chociaż szkatułka wyszła mi jak zwykle cukierkowo-różowo, to lusterko chętnie zostawiłabym sobie :). Naprawdę mi się podoba.




Ponieważ ode mnie przesyłka szła bezpośrednio do rąk nowej właścicielki na urodziny, to powstała jeszcze kartka do kompletu.
czwartek, 21 stycznia 2010
Dzień Babci i Dziadka.
Namówił mnie mąż, żebym zrobiła kartki z dzieciakami. Bartek to nawet całkiem chętnie wziął się do pracy, trochę tylko przy czwartej karcie zaczęło mu brakowaćzapału. Natomiast Miś był bardzo twórczy tylko nie na papierze, najpierw wymazał wszystkie pieczątki tuszem, później wbijał w poduszkę z tuszem ołówek, a na koniec wysmarował sobie całą buzię - tuszem oczywiście. Już wiem dlaczego nie miałam ochoty na tę zabawę.



poniedziałek, 14 września 2009
Drobiazgi.
piątek, 4 września 2009
Zaproszenia
Mój starszy synek ma za miesiąc urodziny i postanowiłam zrobić mu zaproszenia. Z reguły za wszystko biorę się w ostatniej chwili, ale tym razem zaczęłam dość wcześnie. Na dwóch kartkach użyłam zielonego tła, które powstało z przepisu Sasilli.





I na koniec cała gromada.
piątek, 28 sierpnia 2009
Zakładka.
środa, 12 sierpnia 2009
I po wakacjach...
Jadąc z dzieciakami do dziadków plan miałam ambitny - dziadkowie zajmą się dzieciakami a ja oddam się decoupagowaniu. Tja... Wyszedł z tego jeden malutki obrazek na gipsie synka i tyle... Ale korzyść jest taka, że dostałam szlifierkę i nawet wczoraj trochę nią poszalałam, ale obudziłam Mikiego i na tym się skończyło.

Na szczęście coś zrobić mi się udało - wyhaftowałam żaglówkę dla Mikiego, jeszcze muszę tylko dorobić poduchę, ale jako że jestem krawieckie antytalencie to prędko to nie nastąpi.
Na dowód jak kiepsko szyję, wstawiam fotkę poduszki zrobionej dla Barta, też wakacyjny wytwór, poznęcałam się nad maszyną mamy. Wiem, krzywa...
Poza tym udało mi się jeszcze zrobić malutki hafcik, a ponieważ wzór mi się bardzo spodobał, to powstała jeszcze serwetka.
Serweta powstawała nad jeziorem, kiedy Miki sobie drzemał i więc powstała z tego co miałam. A już po powrocie doszyłam koronkę. Nieźle się namęczyłam, żeby połączyć ją jakoś w rogach.

No i na koniec moja wczorajsza karteczka, jest to moja pierwsza kartka i dlatego taka skromniutka, wszystko co chciałam do niej dodać wydawało mi się już nadmiarem. Następnym razem będzie lepiej.

Na szczęście coś zrobić mi się udało - wyhaftowałam żaglówkę dla Mikiego, jeszcze muszę tylko dorobić poduchę, ale jako że jestem krawieckie antytalencie to prędko to nie nastąpi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
